Dawno, dawno temu, kiedy bramy Torunia zapinano na guziki, żyła pewna Kasia, która uparła się, że będzie tańczyć. I na nic zdawały się prośby mamy, by poszukała roboty na dworze. Na nic przestrogi innych tancmistrzów, że z tej profesji nie da się wyżyć. Kasia wiedziała swoje i dała się ponieść pragnieniom jej niewieściego serca. Ruszyła w drogę, która odmieniła jej życie. W czasie wędrówki przekroczyła niejedną rzekę, stoczyła niejedną walkę. I zwyciężyła. Założyła osadę o nazwie W TAN, w której zaprasza Ciebie do rozpoczęcia tanecznej przygody i odnajdywania pragnień. Chcesz spróbować? 🙂

ornament

Czym się zajmujemy?

Szkoła Tańca

Taniec to niekończące się endorfiny i świetna zabawa. To przestrzeń spotkania z drugim
człowiekiem i z sobą. To nauka życia w przyjaznej społeczności

Wesela/Imprezy

Ludzie, żywiołowy taniec, niczym nieskrępowana radość, uśmiechy na ustach i dobra muzyka – oto
przepis na udaną imprezę (tak przynajmniej nam się wydaje 😉 ).

Strefa dla Ciebie

Dobrze jest dobrze żyć ze swoimi pragnieniami. Znać je, doceniać i realizować. Wtedy życiowe
spełnienie i szczęście są wbudowane w każdy dzień.

Sprawdź kalendarz

Klika słów o nas

Kasia Kostańska-Maziarz – certyfikowany instruktor tańca, folklorystka, trener szkoleniowiec z przygotowaniem coachingowym, nauczyciel tańca w Ognisku Pracy Pozaszkolnej Dom Harcerza, choreograf spektakli teatralnych, wodzirej.
Szczególne miejsce w jej roztańczonym sercu zajmują niestylizowane formy tańca, oparte na prowadzeniu mężczyzny i podążaniu kobiety, mające na celu czystą zabawę okraszoną nutką zaskoczenia i ekscytacji. Jest zdania, że ciało w tańcu „gada jak najęte” i odkrywa tajemnice. Zielarka – amatorka, miłośniczka Tatr i… szerokich spódnic.
Urodziła się jakiś czas temu w sercu najpiękniejszej części Mazur, w Giżycku. Już w drugiej klasie szkoły podstawowej z radością i zaangażowaniem uczęszczała na zajęcia taneczne prowadzone przez Krystynę i Justynę Rekosz. Przez myśl jej wtedy nie przeszło, że za kilka lat zwiąże się z tańcem na stałe. Lekcji wychowania fizycznego ze szczerego serca nienawidziła, dlatego rozgrzewkę prowadzi zwykle, uśmiechając się do siebie pod nosem.
Ukończyła filologię polską ze specjalnością folklorystyczną. Nie do końca wiedziała, dlaczego wybiera akurat taką ścieżkę specjalizacyjną, serce zadecydowało. I miało rację!
Wychodzi z założenia, że w życiu trzeba robić dokładnie to, co się kocha. Nie ma w nim miejsca na ucieczkę, podejmowanie nudnych zajęć, a potem wypalenie zawodowe. Szkoda życia.
Jeśli nie wiesz, co kochasz, smakuj, próbuj, aż znajdziesz. Jeśli wiesz, działaj!

wesela imprezy